2011/02/19

clothINK

Wczoraj brałam udział w czymś, co wyglądało jak prawdziwa sesja fotograficzna. Ze stylistką, wizażystką i dwoma modelkami, w ciepłym cichym miejscu z białymi ścianami i dużymi oknami. Zatem żyć, nie umierać! Nieczęsto mi się to zdarza, bo trochę się wstydzę, a jeszcze bardziej lenię. Ubrania udostępniła nasza zdolna Karolina Konieczna, malowała ultracierpliwa Patrycja Skórzak, a pozowały kochane Gosia Twardowska i Ola Talacha (a wkurzała wszystkich Kiełbaska, mua!)