Było świetnie, choć zasada coś-za-coś w naszym przypadku swoje trzy grosze musiała dorzucić. Pociągi się czasem spóźniają, a zmęczenia się tak szybko nie zwalczy, ale przecież niedługo o tym zapomnimy, bo jedyne co nam zostanie w głowie to cudna Weronika i piękny zamek w Pszczynie. A teraz to ja idę się przespać, bo morze na mnie czeka!