Ciągle narzekam, że nie robiłam zdjęć od tak dawna (no będzie ponad miesiąc) i w końcu nastąpiło minimalne naładowanie akumulatorów. W tym zimnie, zakopane w tym mokrym śniegu po kolana, fociłyśmy dziś z Izabelą
Joasię, która przyjechała do nas ze schizowo wykonceptualizowaną już głową, gotowa na ten dzisiejszy mróz. I wyszła nam z tego taka wilczo-syberyjsko-schizofreniczna Królowa Śniegu vel Cruella De Mon. No laski z nożem jeszcze nie fociłam!

parę tych strasznych zdjęć z nożem

:canonovelove:

Dzisiejsze zdjęcia oraz to co zobaczyłam dziś w swoim garażu zainspirowały mnie do czegoś iście oklepanego, ale jakże abnormalnego. Art. spożywcze?
osz w morde piate prawe mnie wgnitło, czekam na nie na digarcie!!
OdpowiedzUsuńoj tam, oj tam, juz dwa dalam, styknie ^^
OdpowiedzUsuń