Zdjęcia z panną
Olą miały miejsce w czasie tych krótkich, acz intensywnych ferii, ale ze względu na moje przeprowadzkowe podejścia do tych zdjęć jak widać miało miejsce spore opóźnienie. A szkoda, bo przedawniła mi się już ekscytacja lokalizacją naszych zdjęć i samą ideą zrealizowania tego masowego, aczkolwiek nadal ładnego pomysłu zrobienia zdjęć
na mokro. Z podziękowaniami dla Olowego Wojtka za użyczenie nam łazienki i w ogóle ^^

A Iso już nie jest Hipiso!
Świetna sesja :)
OdpowiedzUsuńinteresujące zdjęcia!
OdpowiedzUsuńmożna się spytać jakiego obiektywu używasz ?
różnie to bywa ostatnimi czasy. co do powyższych zdjęć - pierwsze: zwyklutki helios 58mm/f2 z jakimś zielonym filtrem, dwa następne: canonowski kit, ostatnie: helios.
OdpowiedzUsuńzazwyczaj jednak używam pentacona 50mm/f1.8, tak jakoś mnie ostatnio wzięło na te focie z filtrem i o.