Stary dobry
Closterkeller zagrał wczoraj w naszej coraz bardziej światowej, choć nadal pabianickiej Rock Fabryce. Kilka pstryków z wczorajszej otchłani ciemności, dymu i ogromnej ilości fioletowego i niebieskiego światła. Nie doczekałam się Cyanu, ale i tak było miło.




Genialne foty (jak zwykle :)), genialny zespół ;)
OdpowiedzUsuńwielbię 1 zdjęcie.
OdpowiedzUsuńdziękuję, do widzenia
pierwsze zdjęcie udało Ci się jakniewiem.
OdpowiedzUsuń