No to odbył się walentynkowy plener digarta, podsłyszeliśmy parę genialnych tekstów o czasach i zmarzliśmy, choć Tesześć częstował herbatką. Ale pofociłam sobie Danowym 50/1.4 i jestem zadowolona wielce. Foteczki wszystkich uczestników tego prześmiesznego wydarzenia znajdziecie na
picasie, a w tej chwili siedzą oni i piją w Luce. Poniżej jedna z wymarzniętych modelek, Marta.
Ostatnio często dyskutujemy z panią Osiecką i muszę przyznać, że się z nią zgadzam w wielu, a raczej w prawie wszystkich przypadkach. Kobieta ma dużo racji. Niestety.
kocham mieć szkołę w takim czasie...blee
OdpowiedzUsuńale fajne fajne :P
Widze ze plener sie udał : }
OdpowiedzUsuńszkoda, że nie było mi dane być tam :<
OdpowiedzUsuń