Niechętnie jechałam do Łodzi w poranny środowy mróz na spotkanie z
Olą, ale kiedy tylko zobaczyłam ją na żywo wiedziałam, że to nie będzie strata czasu. Wystąpiła w roli dziewczyny Włóczykija i jest to niejako dowód nadrzędności urody nad stylizacją. Patrzcie i podziwiajcie walijską psycholożkę-to-be!

Ulubione tradycyjnie na koniec...
pierwsze de best
OdpowiedzUsuńthe first and the last pictures are just to die for <3
OdpowiedzUsuńBellalleB: they're my favourites :)
OdpowiedzUsuńTo w kurcie o pięć rozmiarów za dużej wymiata :).
OdpowiedzUsuńprzemegazajebiste.
OdpowiedzUsuńOla przecudna.
robiłaś to Tam w bramie... a O. po prostu miażdży twarzy swej wyrazem.
OdpowiedzUsuń4 jest mega <3
OdpowiedzUsuń