Jak już większość ludzi czytających tego śmiesznego bloga wie, wymyśliłam sobie zajęcie, jakbym nie miała co robić. W sumie nikt by o tym nie wiedział, ale już tak się nakręciłam, że opowiadam o swoich planach każdemu kto się napatoczy i nie wyraża znudzenia. Otóż zamierzam zrealizować 6 sesji poświęconych klasycznym disneyowskim postaciom kobiecym. Jak widać, dziś w Parku Poniatowskiego
Kasia wczuła się w rolę Alicji, tak przeze mnie ukochanej. No sami powiedzcie czy nie wybrałam najlepiej jak mogłam? Śmierdząca sukienka Alicji sponsorowana przez Bartosique Boutique, liczymy na kolejne lata owocnej współpracy. Z wszystkimi sześcioma sesjami mam zamiar wyrobić się do lipca/sierpnia i to wtedy pokażę zdjęcia (swoją drogą nie wiem jak taka ekshibicjonistka jak ja to wytrzyma, ale mówi się trudno), a póki co maleńki backstage, cobyście zobaczyli jak to było.

Zdjęcia w czarnej bieli będą jak mi panowie w labie dadzą. W przyszłym tygodniu planuję zrealizować Śnieżkę i Aurorę, ale okaże się czy i jak się powiedzie. A natenczas bawię się wczorajszą pyszną krakowską Medusą!
eeej, jesteś okropna, ja chciałam sobie zrobić bajki,oż Ty!
OdpowiedzUsuńesire: rób ze mną! :D
OdpowiedzUsuńTo ja czekam na syrenkę Ariel:D
OdpowiedzUsuńKarwan: to trochę poczekasz, bo będzie chyba ostatnia :P
OdpowiedzUsuńkrejt jest absolutnie boska!
OdpowiedzUsuńzróbże te sesje szybko, bo bardzo pragnę zobaczyć efekty :D
no wiem, że jest :D
OdpowiedzUsuńtempo jest duże, ale że Ariel zamierzam zrobić nad morzem, to co najmniej do początku lipca trza będzie poczekać :P
aaa kiecka jest MOC ! :)
OdpowiedzUsuńKocham Cię za ten pomysł, serio! Bardzo kreatywnie :) Czekam na efekty :D
OdpowiedzUsuńle soir: buuuzia :D
OdpowiedzUsuń